Stanisława

Przed balkonem

Tu była tragedia, trzeba było drzeć wszystko do gołego drewna a to ciężko bardzo idzie. Jeszcze drugi taki kawałek jest do zrobienia obok bo jakby to przetarł tylko i lakierem położył to mogło by odpaść albo popękać.

Musiałem kupić jednak profesjonalny lakier do parkietów bo mój na podłogę się nie nadaje jednak, zaraz się ściera. W końcu do mebli to po nich sie nie chodzi. Małą puszkę kupiłem ale braknie, jeszcze jedną trzeba. Za dużo tego wszystkiego wyszło. (zdjęcia są klikalne do powiększenia).

Na zdjęciu mi telefon bardzo rozjaśnił ten świeży lakier. Tam 3 warstwy są bo w drewno strasznie wciąga. ALe co nowy lakier to nowy błyszczy się pod światło chociaż to półmat a stary swoje przeżył i się odróżniają trochę. Trzeba by po całości środek salonu zmatowić trochę i polecieć jedną warstwą lakieru jakimś dużym wałkiem żeby to się zrównało.

Korytarz.

W korytarzu do końca drzwi od sypialni cały środek powinien być zdarty ale to duża powierzchnia to bym cały dzień szlifował tą podłogę żeby to usunąć. Jakiś półśrodek się zastosuje żeby było szybciej. Pewnie wyjdą ciemniejsze zarysowania pod lakierem ale w korytarzu tak nie widać jak się wszystkich halogenów nie włączy naraz. No i na pewno do lakierowania do wejścia do salonu.

Przed lodówką

Kuchnia-tutaj mała powierzchnia to się pomęcze żeby całość odnowić